Jak zmierzyć kolor?

Jak zmierzyć kolor? Krótka odpowiedź: trzeba mieć miarę. Wzornik. Paletę kolorystyczną. Czyli narzędzie. Wydaje się to naturalne w ludzkim świecie. W większości dziedzin nie lubimy oceniania „na oko”. Jest wprawdzie styczeń, ale ja już myślę o tym, kiedy w czerwcu pójdę na plac targowy i poproszę o kilogram truskawek. Jeśli ktoś nałoży trzy garści i Czytaj dalej

Co wziąć ze sobą na analizę?

Co wziąć ze sobą na analizę? Ostatnie spojrzenie do torebki i można wychodzić. Co w tej torebce może/powinno się znaleźć? Dobry humor Albo zły humor. W każdym razie trochę jakiegoś humoru i otwartą głowę. To naprawdę może być jakikolwiek wynik. Zimy mogą się kryć pod czupryną włosów brązowych, blond, rudych, średnich, czarnych. Kto wie, może Czytaj dalej

Nakryj do stołu jak Ciemna Zima (Dark Winter)

Pamiętasz, jak pierwszy raz nakrywałaś do stołu? Widelec po lewej, łyżeczka główką w lewo, ogonkiem w prawo… Czy ja wtedy już rozróżniałam rękę lewą od prawej? A jednak chyba to była jedna z pierwszych umiejętności, na pewno przed pisaniem i czytaniem. A gdyby tak użyć jednej z palet kolorystycznych? W grudniu niech będzie to Ciemna Czytaj dalej

5 sprytnych rzeczy, które można zrobić po analizie kolorystycznej

Jesteś właśnie po analizie. A może dopiero spokojnie się do niej przymierzasz. Jaki masz plan? Jaka nadzieja świta Ci w głowie? Jak to sobie wszystko poukładasz? Ja wiedziałam, że to musi być po mojemu. Że nie ma sensu robić kopiuj-wklej. Że dam radę, nawet jeśli nie będzie doskonale, będzie dobrze. Że to ma być radość Czytaj dalej

5 rzeczy, które zmieniają się w kobiecie po analizie kolorystycznej

Wiadomo, mąż bywa męczony pytaniami. W końcu poprosiłam o wyliczenie i dostałam. Poniższy tekst został napisany błyskawicznie. Stukałam szybko w klawiaturę, żeby nadążyć, a on mówił. Trochę natomiast potrwało, zanim słowa się uleżały, a ja zyskałam dystans i mogę to wypuścić w świat. Nawet bez przykrości, że niektóre stwierdzenia chyba oznaczają, że moja przeszłość też Czytaj dalej

Jak się ubrać na egzamin – Krawat i szminka 4

Siódmy wpis z serii Jak się ubrać na egzamin? Pierwsza była Moira. Agent nieruchomości w średnim wieku. Dość chłodny burgund na włosach, czarna bluzka, naszyjnik i bransoletki, białe spodnie w czarne wzory. Siedziałam naprzeciwko i patrzyłam jak Christine, moja nauczycielka analizy kolorystycznej, prowadzi cały proces. Najpierw zasłonięcie włosów szarym szalem, ustawienie lustra, lamp, wprowadzenie, cztery Czytaj dalej

Jak się ubrać na egzamin – Krawat i szminka 3

Szósty wpis z serii Jak się ubrać na egzamin? Szukałyśmy szminki dla mojej przyjaciółki. Miałyśmy swoje intuicje, obie byłyśmy zanalizowane, miałyśmy też całkiem sporo wiedzy nt. analizy kolorystycznej. Pierwsza na warsztat poszła leciutka szminka różowo-beżowa ze złotymi drobinkami. Pau uwielbia różne subtelności, delikatności, smaczki, wyrafinowania, nieoczywistości. Ja uwielbiam coś z przytupem. Obie widziałyśmy, że tej Czytaj dalej

Jak się ubrać na egzamin – Krawat i szminka 2

Piąty wpis z serii Jak się ubrać na egzamin? Pewnego dnia na kolorystycznym fotelu usiadł młody dryblas, który nie mieścił mi się w lustrze. „Mój nowy chłopak” – zaanonsowała przyjaciółka. Rzeczywiście: synek przerósł ją i po stroju nastolatka z wszelkimi akcesoriami było widać, że to już młody mężczyzna z własnym gustem i upodobaniami. Pierwsze chusty Czytaj dalej

Jak się ubrać na egzamin – Krawat i szminka 1

Czwarty wpis z serii Jak się ubrać na egzamin? „Ale się zmalowałaś!” – tak, bardzo mnie zatkało takie przywitanie. Właściwie nie wiadomo, co zrobić. Wyciągać chusteczkę i ścierać. Odwrócić się i wyjść. Odpowiedzieć ostro i prześmiewczo, żeby też zabolało. Nic nie odpowiedzieć. Rozpłakać się. Uciekać. Brr, nikomu nie życzę. Człowiek tu wkłada jakiś wysiłek. Jakąś Czytaj dalej

Dla kogo jest analiza kolorystyczna, a dla kogo nie? – Z klasą

Trzeci wpis na temat Dla kogo jest analiza kolorystyczna? Tak, to była Justyna. Szalona dziewczyna, która robiła mnóstwo ciekawych rzeczy. Wyglądała pięknie i ekstrawagancko, i rozmawiała z moim tatą na korytarzu akademika, gdzie miałam spędzić kolejny semestr (w pokoju akademika, nie na korytarzu). Rodzina miała zaraz pojechać, moje rzeczy już stały koło szafy, która pamiętała Czytaj dalej