Jak się ubrać na egzamin – Krawat i szminka 3

czerwony kolor na krawacie i szmincedla Wiosen

Szósty wpis z serii Jak się ubrać na egzamin?

Szukałyśmy szminki dla mojej przyjaciółki. Miałyśmy swoje intuicje, obie byłyśmy zanalizowane, miałyśmy też całkiem sporo wiedzy nt. analizy kolorystycznej. Pierwsza na warsztat poszła leciutka szminka różowo-beżowa ze złotymi drobinkami. Pau uwielbia różne subtelności, delikatności, smaczki, wyrafinowania, nieoczywistości. Ja uwielbiam coś z przytupem. Obie widziałyśmy, że tej szminki wcale nie było widać na jej ustach. Czyste zero. Dalej poszłyśmy w ciepłe warianty dla Jesieni. Taki był werdykt jej analizy. Skończyłyśmy na czymś dość ciemnym, dziś myślę, że może to było coś dla Ciemnej może Prawdziwej Jesieni. Wreszcie na tej ciepłej, zdecydowanej a jednocześnie uroczej twarzy coś zabrzmiało, jakoś dopełniło intensywność oczu. Tylko, że tej szminki nigdy później na niej nie widziałam.

Parę lat do przodu czyli zeszłego lata analizowałam tę bliską mi kobietę i zrozumiałam, czemu wtedy trzeba było aż tyle kolorystycznego zdecydowania. I dlaczego coś jednak nie grało. Pau jest Intensywną Wiosną. Złotowłosą Izoldą w świetlistej, kremowej bieli – to kolor, który często nosi. I rzeczywiście potrzebuje ciepłych barw, ale o zupełniej innej ciężkości niż te Jesienne.

Inna czerwień dla Wiosen

Czerwone kwiaty w ciemnej zieleni w kolorach WiosennychWiosny są jasne i ich czerwienie będą też miały tę świetlistość, refleksywność, która jest w ich skórze. Ich czerwienie są jak śmiech, jak wielka paczka cukierków na Dzień Dziecka, jak stosy kwiatowych płatków. Zimy to kolor gęsty i znaczący, Lato to kolor lekki i chmurnie rozmarzony, a Wiosna idzie w stronę nowoczesności, kwiatów i tropikalnych klimatów. Ma być lekko i świeżo, ale esencjonalnie. Sok świeżo wyciśnięty z owoców. Mocny napar bursztynowej lub jasnej herbaty. Lemoniadę i wodę z sokiem zostawcie dla Lata. Kawę nawet z mlekiem i z przyprawami zostawcie dla Jesieni. Gęste farby dla Zim.

Kolory Wiosenne są osadzone w żółtym stąd nie będzie tu prawdziwej klasycznej czerwieni. Będzie za to czerwień uśmiechnięta, ocieplona pomarańczem, wesołą czystą morelą. Może nawet marchewką. Koral to sztandarowa czerwień dla Wiosen. Intensywna Wiosna i Jasna Wiosna mogą się cieszyć różem – klarownym i wesołym.

Krawat i szminka dla Intensywnej Wiosny (Bright Spring)

Krawat i szminka dla Intensywnej WiosnyIntensywna Wiosna pozostaje pod wpływem Zimy. Dlatego najbliżej jej do czerwieni i czerni – jej paleta niemal do nich sięga. Te kolory mają jeszcze pewną gęstość, nierozcieńczenie. Intensywny róż nawet średniociemny jest piękny, można go nazwać solidnie ocieploną fuksją jak w szklance napoju z lodem. Świetlisty koral i czerwień ocieplona pomarańczowym na krawacie z szarymi kostkami. Dla Intensywnej Wiosny sprawdzi się błyszczyk – mocny kolor będzie miał też w sobie światło i wpuści trochę koloru ust.

Wiosny mogą wprowadzać kolor na obuwiu i akcesoriach. Jeśli całość stroju jest poważna – może to być czerń z kremową bielą – niech obuwie powie coś o Twojej lekkości. Może być czarne, jeśli nie jest zwyczajne i wyłącznie funkcjonalne, i jeśli nie wygląda ciężko, ale pomarańczowa podeszwa albo chociaż kolorowa nitka/sznurówki dadzą sporo energii. Brązowe buty też mogą być zbyt ciężkie – unikaj tego, co vintage i w kolorach ziemi. Jeśli brąz to nowy, wesoły i intensywny. Ale kolorowe buty jeszcze lepiej opowiedzą o energii i smaku, który mają w sobie Wiosny. Może torebka powinna też zabrzmieć śmiechem czy zadziałać jak mrugnięcie okiem – chociażby przez wesoły kolorowy pasek. Pomyśl, wczesna wiosna to czas, kiedy na ciemnych gałązkach pojawiają się świeże, oszałamiająco zielone pączki. Kwiaty forsycji wysypują się na nagich krzewach. W dżungli płonie egzotyczny kwiat. Powtórzyć to choćby w guziku, kolczykach, kolorowym obszyciu dziurki na klapie marynarki.

Krawat i szminka dla Prawdziwej Wiosny (True Spring)

Krawat i szminka dla Prawdziwej WiosnyTutaj jesteśmy w tropikach. Kolory robią się jaśniejsze i wibrująca intensywność Bright Spring ustępuje kroku czystości barw True Spring. Paleta nie sięga bieli i czerni, zatrzymuje się o dwa kroki na kremach, jasnej brzoskwini i ciepłej ciemności.

W palecie czerwieni Prawdziwej Wiosny mniej jest różu, za to koral rozkwita do potęgi. W aplikacji makijażu, to nie muszą – a nawet nie powinny – być neonowe usta. Wręcz przeciwnie, ładnie jest, gdy pigment stopi się z naturalnym odcieniem warg. Ostateczny efekt może przypominać egzotyczny kwiat, pozostałość soku, lekko przeświecający lizak. Raczej nie matowo, odrobina połysku sugeruje nawilżenie i młodość. W azjatyckim makijażu te korale są wręcz kwintesencją kobiecości. Jeśli (dla mężczyzny) nic nie możemy znaleźć lub wszelkie pomarańczowe sugestie są nie do przyjęcia, można poszperać wśród krawatów, gdzie króluje turkus, ciepły niebieski, żółty – w takim towarzystwie nawet róż się ociepla.

Gdyby tak Prawdziwa Wiosna (lub każda inna Wiosna) znalazła beżową marynarkę, której kołnierz byłby podszyty koralem lub pomarańczową czerwienią. Albo niebieską z takim samym elementem lub choćby barwnymi przeszyciami wokół klap. Piękny akcent w małej ilości z łobuzerskim, iście Wiosennym poczuciem humoru.

Krawat i szminka dla Jasnej Wiosny (Light Spring)

Krawat i szminka dla Jasnej WiosnyTyp urody tak uroczy i pełen wdzięku, że w spektaklu powinien grać rolę królowej i króla kwiatów. I choć te kolory wyglądają jakby wyszły spod ręki mistrza cukiernictwa, to jednak osoba wcale nie robi wrażenia czystej słodyczy. Jest to ktoś raczej w całej integralności, ze swoim cieniem, powagą i myślami różnego ciężaru. Ale kolory, które na nim grają, są lekkie jak kolorowe makaroniki. Średnio intensywne, wyglądają, jakby przechodziło przez nie światło. I pojawia się trochę Letniego rozmarzenia, powietrzności, drobnych pyłków szarości. Czerwienie mają rozpiętość od moreli i nasyconej brzoskwini, do różu.

Jak siebie (i innych) zachęcić

Różowe kwiaty na tle turkusowego nieba - Jasna Wiosna

Kolory Wiosenne mogą budzić lekki opór i wśród mężczyzn, i kobiet. Można zacząć po prostu od beży, jasnych, błękitnych wersji dżinsu czy białych spodni i do tego dodać nawet niewielki kolor. Wiosenna kolorystyka ma smak nowoczesności. Wąski pasek, lampas czy lamówka na neutralnym, nobliwym tle już wprowadza powiew młodzieńczości. Wiosnę widać często w kolorach ubrań sportowych i ten sportowy, atletyczny styl może uzyskać aprobatę nawet największych tradycjonalistów.

Początkująca Wiosna może zacząć choćby od paska ze złotą klamrą lub zmiany guzików. Złote, koralowe, turkusowe guziki ocieplą i rozweselą bluzkę czy niezbyt Wiosenną sukienkę. Dodadzą sportowego sznytu. Męskie koszulki polo mają często te soczyste, owocowe kolory. Można też szukać kolorowych podszewek – nigdy nie wiadomo, kiedy poła płaszcza lub marynarki się odwinie. No i nieocenione różnobarwne tasiemki po wewnętrznej stronie kołnierzyka – niewielka ilość właściwego koloru przy twarzy doda energii.

Makijaż dla Wiosen

  • Makijaż oka – jak zwykle – neutralny. Prawdziwe Wiosny mogą sobie pozwolić na ciepłe złocienie (miałam napisać brązy, ale brązy kojarzą się z kolorami ziemi). Wokół Wiosennego oka nie powinno być brudno tylko złociście. Ale jeszcze lepiej będzie z szarościami: ciepła, ciemna szarość obroni się dla wszystkich Wiosen. A ponieważ kosmetyk jest roztarty, sam koloryt skóry, jeśli pozwolimy mu lekko prześwitywać ociepli tę szarość.
  • Na oko można też wprowadzić brzoskwiniowe kolory, akcent turkusowy – kolorowy eyeliner jeśli ktoś lubi lub chmurkę koloru w załamaniu powieki. Z kolorami na powiekach zawsze ostrożnie – ale ciepłe typy urody dobrze noszą kolory. Chociaż w formalnych sytuacjach lepiej tę kolorowość umieścić w dodatkach (wspomniane buty, torebka, która nie jest tylko funkcjonalna).
  • Podobnie eyeliner – ciemny szary. Intensywne Wiosny mogą najbardziej zbliżyć się do czerni, ale tylko zbliżyć się. Jasne Wiosny najlepiej jeśli zupełnie zrezygnują z czerni, która będzie zbyt ciężka, nawet na rzęsach.
  • Szminka dobrze jeśli nie jest matowa – lekki połysk to młodość, nawilżenie i nowoczesność. Połyskliwość błyszczyku już daje właściwe światło. Nie ma potrzeby dodatkowych drobinek, chociaż nie trzeba ich unikać. Natomiast warto pamiętać, że nie jesteśmy stworzeni jako istoty fluorescencyjne. I że metaliczny połysk dobrze wygląda na Jesieni.
  • Cera powinna być świetlista, można eksperymentować z efektem dewy. Brzoskwiniowy róż. Trochę highlightera, który Wiosny mają często naturalnie wbudowany w cerę. Ważne, żeby nie było efektu matowej maski. Piegi są urocze, nie warto ich ukrywać. Można wyszperać, jak wykonać makijaż glassy, gdzie cera naśladuje pewną szklistość – cienkie, transparentne warstwy kosmetyków najlepiej w płynie/kremie (np. róż).

Więcej obrazków jest tu. Nie wiem, czy te panie są Wiosnami – trzeba pamiętać, że nie wszystkie Wiosny są blondynkami. W każdym razie z taką jasną wyrazistością i światłem jest Wiosnom do twarzy.

Gwarancja

We wstępie pojawia się niewygodny temat w analizie kolorystycznej: poprawność wyniku.

Analiza jest popularyzowana jako wygodne, proste narzędzie DIY czyli zrób to sama. I naprawdę wierzę, że komuś może się to udać – sama udostępniam poradnik, który w pięciu krokach (podanych w dobrej wierze i po przemyśleniu) podprowadza pod odpowiedź. A jednak nie znam nikogo, komu by się udało. Jedyny wyjątek to pewna przyjaciółka, która odgadła swój typ urody, a potem zaczęła myśleć o innej odpowiedzi i wreszcie z pomocą analizy u profesjonalistki wróciła do pierwotnej intuicji. Tym razem na dobre i z wykorzystaniem uzyskanych narzędzi (paleta kolorystyczna, informacje od doradcy).

Ale nie tylko w nasze patrzenie na samych siebie może wkraść się błąd. Wiem, jak to jest, gdy zostajemy źle zdiagnozowani. Przez 4 lata wierzyłam, że jestem innym typem kolorystycznym po omyłkowej analizie kolorystycznej. Pomimo maksymalnego wyeliminowania możliwości pomyłki, zawsze pozostaje ludzki margines błędu. Jeśli wybierzesz się na analizę do mnie i po kilku tygodniach (minimum 8-12) stwierdzisz, że wynik nie może być właściwy, umów się na konsultacje kolorystyczne. Powtórzymy całą analizę lub jej część, uzupełnimy ją o dodatkowe porównania. Jeśli wyjdzie inny wynik, ta druga analiza będzie zupełnie gratis. Po co czekać dwa miesiące? Bo także sama wiem, że właściwy wynik może być jednocześnie źródłem radości i konsternacji. Ale to temat na inny wpis.

Jestem ciekawa Twojego doświadczenia z Wiosennymi barwami. Czy one mają sens  np. w męskim wyglądzie? 

Czytaj dalej...

Inne posty z serii Jak się ubrać na egzamin? czyli o podstawowych elementach garderoby, które nie mogą nas zawieść w sytuacji, kiedy chcemy zrobić dobre wrażenie:

Natomiast o 12 typach urody możesz przeczytać tu:

A jeśli chcesz zobaczyć 12 czerwieni dla różnych typów urody, to kolaże znajdują się tu:

Zdjęcia do wpisu pochodzą z Pinterest i Pexels

8 thoughts on “Jak się ubrać na egzamin – Krawat i szminka 3

  1. mag_da says:

    Doczekałam się 😉 tyle myśli, nie wiem od czego zacząć. Może od zaskoczenia – nie wiedziałam, że w palecie Czystej Wiosny nie ma prawdziwej czerni, zazwyczaj pojawia się w paletach na różnych stronach. Z tego powodu odrzuciłam ten typ jako potencjalnie mój, ale chyba powinnam mu się jeszcze przyjrzeć, bo czyste energiczne wiosenne kolory są w moim przypadku dość komplementogenne 😉

    Ciepłe róże z palety wiosen bardzo cieszą moje oczy. Na Twoim pintereście w sekcji Stonowana Jesień znalazłam jasne ciepłe róże, o których pomyślałam, że mogą się nadać dla Jasnej Wiosny. Rzeczywiście mogą? Czy jednak będą zbyt zgaszone?

    Myślę, że o tym, czy jakiekolwiek kolory mają sens w czyimś wyglądzie decyduje dana osoba. Mam znajomego, który chadza w turkusowej koszulce polo i wygląda super. Z kolei mój mąż (wg mnie Zima, chyba Chłodna) uznaje w swojej szafie tylko 5 kolorów, wszystkie neutralne. Co z tego, że wyglądałby super w odpowiedniej czerwieni, skoro źle by się w niej czuł.
    Pozdrawiam.

  2. Anna Kolorfocus says:

    Tak, przerwa w blogowaniu była długa i dla mnie doniosła – nowe doświadczenia w pracy, trochę stresu, trochę tzw. jazdy.
    Komplementogenne kolory – piękne, biorę to.
    Ale do rzeczy: każdy kolor może jakoś zadziałać w innej palecie. Róż Stonowanej Jesieni na Jasnej Wiośnie? Zależy od proporcji i umiejscowienia – czy to np. element wzoru, czy cała bluzka, czy płaszcz. Zewnętrzne okrycia mają w sobie trochę elastyczności – ze względu na oczekiwania otoczenia (że ma być trochę ciemniej lub stonowanie) i wiele rzeczy ujdzie zwłaszcza jeśli duży szal ma dobry kolor. A jednak:
    Wiosny to kwiaty i świeże, soczyste kolory. Jesienie to vintage, pewna szlachetność, także ceglaność – kolor przynależny do miejskich krajobrazów. A kolory Jesieni będą na Wiośnie wyglądać na przybrudzone, ciężkawe. Brązowa torebka, która nie ma właściwego nasycenia, będzie wyglądać na starą i zużytą. Przyprawy, kolor ochry, ciemność rodem z malarstwa Dawnych Mistrzów to nie jest świat Wiosenny. Już raczej nowoczesność, abstrakcja, śródziemnomorski klimat niektórych obrazów Matisse’a.

  3. Anna Kolorfocus says:

    Dziękuję za odpowiedź na pytanie o sens kolorów. I ja się zgadzam, że o tym decyduje dana osoba, ale zupełnie inaczej. W analizie utarło się już stwierdzenie The reason for the season is you – czyli to ty decydujesz o swoim typie urody, ale nie w sensie intelektualnego wyboru. Po prostu na kimś o właściwym typie urody dany kolor wygląda normalnie. Nikt się nie zorientuje, że koszulka jest super intensywna na na Intensywnej Zimie czy Wiośnie. Moja mama od zawsze chodzi w cytrynowej żółci. I te bluzki wyglądają normalnie.
    To bardzo ciekawa sprawa: jak czuje się ktoś w kolorze, który gra z jego urodą. Dla otoczenia całość wygląda po prostu dobrze. Czasem ktoś się zorientuje i skomplementuje. A sam pięknie odziany? Myślę, że oczywiście subiektywne elementy są niezwykle ważne. Można mieć uraz albo negatywne skojarzenie, nie lubić albo uważać, że jakiś kolor jest niemęski / niekobiecy / nie do przyjęcia, itp. Dlatego analiza przed lustrem, z całym ceremoniałem czyli porównaniami z innymi paletami kolorystycznymi jest taka fajna. Człowiek to widzi. I nagle „o co mi chodziło z tą czerwienią”. Albo „ale ten zielony jest niesamowity”. Dla mnie najświeższym odkryciem jest, że mocny, ciepły róż tak lubiany przez gwiazdy Bollywood może być pięknym i twarzowym kolorem. Na Intensywnej Wiośnie oczywiście.

  4. mag_da says:

    Polecasz, Anno, jakiś konkretny błyszczyk dla Czystej Wiosny? Obecna sytuacja nie sprzyja sprawdzaniu dziesiątek testerów w drogeriach. Ostatnio skusiłam się na pomadkę Maybelline Intense Pink i okazała się za jasna, a na dłoni wyglądała dość intensywnie.

    • Anna Kolorfocus says:

      Cześć Mag_Da! Czysta Wiosna to dla Ciebie ta Prawdziwa Wiosna, super ciepła? Błyszczyk dla niej to powinien być ciepły, jasny beż ze złotymi drobinami (efekt nude) lub coś idące w pomarańczowo-czerwone rejony. Tu jest zdjęcie https://www.instagram.com/p/B-92hOcA66-/?utm_source=ig_web_copy_link kosmetyków kolorystycznie stworzonych dla Prawdziwej Wiosny (True Spring). Najlepiej próbować tester na kartce papieru lub chusteczce – na białym tle lepiej widać, jaki jest kolor. I obsługa mniej się krzywi – higieniczne, nawet w czasie pandemii. Koloru należy nałożyć sporo – kwadrat 2 na 2 cm. Właściwie można sobie zrobić z tego małą próbkę.
      Inglot 02 Freedom System – pomadka w pojemniczku też wydaje mi się pięknym kolorem dla Prawdziwej Wiosny.
      Jeśli chodzi Ci o Intensywną Wiosnę (Bright Spring), musi być intensywniej. Zdjęcie jest tu https://www.instagram.com/p/B-4FEdXAxlY/?utm_source=ig_web_copy_link Różowy błyszczyk dla BSp: Rimmel Vinyl Gloss: kolor PinUp.
      Jeśli idzie o Maybelline Intense Pink – nie analizowałam, ale Google pokazał na zdjęciach, że to delikatny kolor o być może białej bazie. Na niektórych zdjęciach wygląda wręcz kredowo, na innych stonowanie. Ciekawe, skąd im się wzięła ta nazwa.
      Powodzenia!

      • mag_da says:

        Dziękuję Ci za szybką odpowiedź i za tę radę z chusteczką. Intense Pink na kartce wygląda zupełnie inaczej (bardzo nude) niż na mojej trochę opalonej ręce (tu taki wesoły róż).
        Dziękuję za polecenia, chodziło mi o Intensywną Wiosnę. Widziałam te pomadki z instagrama, chyba skuszę się kiedyś na Lip Love. Z opisu Christine Scaman na jej blogu wynika, że daje taki efekt, o jaki mi chodzi. Myślę, że Peony też byłaby super (widziałam zdjęcie kartki z jej śladem), ale jak dla mnie zbyt intensywna na co dzień (odzwyczaiłam się od malowania ust). Szkoda tylko że nie znalazłam podobnego zdjęcia dla Lip Love.
        Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *